Fajerwerki - fajerwerki
Moja dziewczyna bardzo chciała pójść na walentynki do kina na kolejną polską komedie romantyczną, za którymi ja, mówiąc delikatnie, nie przepadam. Musiałem wymyślić coś, co spodoba się jej jeszcze bardziej, tak by zapomniała o tej nieszczęsnej produkcji polskiego kina reklamowanej z uporem od dwóch miesięcy. Długo szukałem, gdy trafiłem w internecie na ogłoszenie pokazy sztucznych ogni z okazji walentynek połączone z dyskoteką. To było to ! Ania była bardzo zaskoczona, gdy minęliśmy kino jadąc samochodem, nie odzywała się aż do chwili gdy byliśmy na miejscu. Impreza zorganizowana w pensjonacie mieszczącym się w wiejskim dworku bardzo się jej spodobała, tańczyliśmy do północy. Wtedy wszyscy wyszli do wielkiego ogrodu i rozpoczęły się pokazy pirotechniczne wieńczące imprezę. Grała głośna muzyka, w połączeniu z którą sztuczne ognie, tworzyły niesamowity spektakl. Bardzo miło wspominamy te chwile, gdy spoglądaliśmy na rozgwieżdżone niebo - scenę gry świateł i wybuchów. Pamiętam, jak
Fajerwerki wybuchały jeden za drugim, a nam zapierało dech w piersiach. To były wspaniałe walentynki. Ania była zachwycona, a filmu do dzisiaj nie obejrzeliśmy.